Podobne artykuły

FRYCZ OSTRO O SWOJEJ FIGURZE PO CIĄŻY

2018.11.18 23:39 | © pudelek.pl

Nie da się ukryć, że jednym z minusów posiadania profili na portalach społecznościowych jest ciągłe narażenie na falę hejtu. Najczęściej jest ona jednak mało merytoryczna i sprowadza się wyłącznie do wulgaryzmów. W ostatnich latach często można było zauważyć w internecie przypadki, kiedy młode mamy były krytykowane za to, że ich wygląd po ciąży znacznie sie zmienił. Niestety stale hejtuje się również te kobiety, które po ciąży zbyt szybko odzyskały dawną formę. Ciężko jest więc w ten sytuacji wybrać mniejsze zło.

Z takimi komentarzami spotkała się również niedawno Olga Frycz. Młoda mama szybko jednak zdecydowała się na wyrażenie swojego zdania w tej kwestii. Na jej profilu możemy przeczytać, że nigdy nie dążyła do idealnej sylwetki, ale ma świadomość tego, że w czasie ciąży całkiem sporo przytyła.

"Jest mi miło czytać wiadomości i komentarze od Was, że fajnie wyglądam po ciąży, że dodatkowe kilogramy mi służą...że szanujecie, że nie katuję się odrazu treningami, dietami i fit życiem, a przez to poświęcam się w 100 procentach macierzyństwie. To bardzo miłe, ale...no właśnie ALE... W ciąży przytyłam bardzo! Serio przytyłam więcej niż „średnia krajowa”" - napisała Olga Przy moim 162 wzroście xx kilogramów robiło robotę. Koleżanki mówiły, że jak urodzę to po wyjściu ze szpitala zniknie mi 15 kg w ogóle OD RAZU tak o! A reszta to już na spokojnie. U mnie zniknięcie nie nastąpiło, a do zrzucenia nadal mam xx kilogramów. Oczywiście daję sobie na wszystko czas, z treningami brzucha muszę jeszcze poczekać, ale jak wszystko mi wróci na swoje miejsce, to sobie będę napie*****ać brzuszki z Mel B! Presja otoczenia jest ogromna! Sama łapię się na tym, że przeglądając Instagrama nie mogę wyjść z podziwu, że tej czy tamtej mamie tak szybko udało się wrócić do wagi sprzed ciąży. Żeby sprawa była jasna. Wcale nie uważam że inne kobiety mogą je za to krytykować ! Jeśli kobieta całe życie uprawiała sport i ma wyćwiczone ciało to wiadomo, że będzie miała łatwiej. I teraz tak: od trzech dni "trzymam michę" i zamówiłam pudełka, wczoraj był grany basen i sauna, za miesiąc czyli (3 miesiące po porodzie) wrócę na spokojny Cross fit i dodatkowo znalazłam zajęcia dla mam z maluszkami. Później jedziemy na narty, ale przed tym muszę popracować nad nogami, żeby się nie połamać i żeby wzmocnić uda i łydy" - dodała

Według nas Olga jest jedną z niewielu kobiet show biznesu, która ma naprawdę zdrowe podejście do tej sprawy. A Wy co o tym sądzicie? Jak na razie trzymamy za nią kciuki i życzymy wytrwałości!

fot. Instagram/tojafrycz fot. Instagram/tojafrycz fot. Instagram/tojafrycz fot. Instagram/tojafrycz
Polecane artykuły

Komentarze (0)

Dodajesz komentarze jako gość, aby odpowiadać i oceniać komentarze innych osób zaloguj się