Podobne artykuły

Gradek jest z Pleinem tylko dla pieniędzy?!

2019.01.05 19:04 | © Stars.pl

Związek multimilionera i polskiej modelki od samego początku budzi ogromne kontrowersje. Wszystko zapoczątkowało się gdy znany projektant zabrał Justynę Gradek na galę magazynu GQ gdzie odebrał statuetkę mężczyzny roku.

Modelka bardzo szybko odnalazła się w wielkim świecie mody i pieniędzy. Chętnie udostępniała relacje na instagramie pokazując swoje „nowe” życie. Razem ze swoim „partnerem” publikowali liczne zdjęcia, nie szczędząc sobie czułości w opisach.

Nie wszyscy internauci okazali się fanami pary. Plein słynie z otaczania się pięknymi kobietami i znany jest z tego, że zmienia je z dnia na dzień. Justynie sugerowano, że jest w związku z nim tylko dla pieniędzy i sławy, a nawet pojawiały się głosy, że Plein płaci jej za bycie „escort girl” czyli luksusową dziewczyną do towarzystwa.

Pierwsze głosy o kryzysie pary zaczęły się gdy Philipp spotkał się ze swoim dawno nie widzianym synem, Romeo, a Justyna nagle wróciła do Polski. Zbiegło się to z kampanią na której Gradek pozuje jako „zamordowana”, a obserwatorzy snuli wnioski, że Plein obrazowo kończy związek z dziewczyną. Na jego zdjęciach pojawiła się inna kobieta, rosyjska milionerka Inessa, a Justyna wrzucała relacje z pobytu w Polsce.

Wiele osób naśmiewało się, że dla Justyny skończyły się marzenia o sławie i pieniądzach. Nic dziwnego, że byli zaskoczeni, gdy ta spowrotem pojawiła się u boku Pleina.

Czy to był chwyt marketingowy i chęć nabrania rozgłosu przy okazji nowej kampanii? Nie wiadomo, czy dokładnie o to chodziło, czy może para faktycznie przechodziła kryzys, ale nie można wątpić w to, że ten związek przyniósł obojgu sporo korzyści.

Niespodziewanie w związku nastąpił kolejny rozłam. Tym razem spodziewano się, że rozstanie jest definitywne. Nie bez powodu. Plein opublikował rozmowy z Justyną, gdzie ta błaga go by nie zostawiał jej samej w Wigilię. Dlaczego miałby to zrobić? Otóż oskarżył ją, że... okradła go! Miała zrobić sobie „prezenty” opiewające na kwotę 30 tysięcy euro.

Treść korespondencji opublikował gdy Justyna na swoim Instagramie zamieściła zdjęciem pod którym opisała swoje zycie przez ostatnie tygodnie, sugerując, że nie była sobą i wcale nie przynosiło jej to szczęścia.

W internecie zawrzało. Justynę obrażano nazywając prostytutką i złodziejką, Pleina oskarżano o to, że sfabrykował rozmowy lub doprowadził do takiej sytuacji tylko po to by pozbyć się Gradek. Nie byłaby to pierwsza taka historia - projektant nie może pochwalić się dobrymi stosunkami ze swoimi byłymi partnerkami.

To nie koniec niespodziewanych zwrotów akcji. Po kilku dniach, gdy wszyscy myśleli, że Plein odnalazł pocieszenie w ramionach czeskiej modelki, Gradek znowu pojawiła się na jego Instagramie...

Obserwatorzy pary są zdezorientowani. Sugerują, że wszystkie te sytuacje to sztucznie wytworzone burze na potrzeby wzbudzenia zainteresowania. Pojawiają się głosy, że Plein chce jeszcze bardziej rozbudować markę i wkroczyć na rynki gdzie nie jest jeszcze wyjątkowo znany.

Jak myślicie, co tak naprawdę dzieje się między tą dwójką? Burzliwy romans, czy skrupulatnie przemyślana strategia marketingowa? Ogrom emocji czy chłodna kalkulacja? Zobaczcie wszystkie zebrane dotąd materiały. Nasuwają się Wam jakieś wnioski? Jedno jest pewne, to zapewne jeszcze nie koniec rewelacji jakie ma nam do zaoferowania ta para!

Galeria Galeria Galeria Galeria Galeria Galeria Galeria Galeria Galeria
Polecane artykuły

Komentarze (3)

Dodajesz komentarze jako gość, aby odpowiadać i oceniać komentarze innych osób zaloguj się

Wybrane dla ciebie