Podobne artykuły

KIM JEST ZABÓJCA PREZYDENTA PAWŁA ADAMOWICZA?!

2019.01.15 07:00 | © Stars.pl

Kim właściwie jest Stefan W., który wczoraj wieczorem zaatakował prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza? Z najnowszych informacji o napastniku, niestety kreuje się dość ponury obraz. Jest to człowiek praktycznie bez wykształcenia, utrzymujący się głównie dzięki pomocy najbliższej rodziny. Mężczyzna był również leczony psychiatrycznie, w ostatnim czasie miał odstawić leki.

13 stycznia 2019 roku, w czasie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku, Stefanowi W. udało się wtargnąć na scenę. Mężczyzna kilkukrotnie ranił prezydenta nożem, w wyniku czego polityk po natychmiastowej reanimacji, został przewieziony do szpitala. Niestety lekarzom nie udało się go uratować.

Stefan W. to 27-latek, który ma wyłącznie podstawowe wykształcenie. Nie ma nawet żadnego wyuczonego zawodu. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna utrzymywał się głównie dzięki pomocy swojej matki.

Portalowi wp.pl udało się dotrzeć do informacji, że Stefan W. był leczony psychiatrycznie na schizofrenię paranoidalną. Choroba na którą cierpiał charakteryzuje się głównie omamami, a także urojeniami - w głównej mierze o absurdalnych treściach. Według lekarzy urojenia, na które cierpią osoby zmagające się z tą chorobą, najczęściej są urojeniami prześladowczymi, a chorzy są przekonani, że są ofiarami przemyślanego spisku.

Dziennikarzom udało się również dowiedzieć, że w ostatnim czasie, zatrzymany Stefan W. miał odstawić leki. Okazało się również, że jakiś czas temu przestał również uczęszczać na terapię. Podobno większość czasu spędzał w domu i grał w gry komputerowe o wyjątkowo brutalnej tematyce.

Podczas przesłuchania matka scharakteryzowała syna jako niedojrzałego emocjonalnie - donosi jeden z informatorów serwisu wp.pl

Zatrzymany Stefan W. był już wcześniej karany. W 2014 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał go na 5,5 roku więzienia za napady na punkty bankowe. Udowodniono mu w sumie 4 rozboje, również z użyciem broni. Lokalne media informują, że Stefan W. wyszedł z więzienia w grudniu ubiegłego roku. Obecnie z pewnością trafi za kratki na zdecydowanie dłużej - postawiono mu już zarzut zabójstwa. Oskarżony nie przyznaje się jednak do winy...

Galeria fot. Piotr HukałoGaleria fot. Piotr HukałoGaleria
Polecane artykuły

Komentarze (0)

Dodajesz komentarze jako gość, aby odpowiadać i oceniać komentarze innych osób zaloguj się

Top Tygodnia

Wybrane dla ciebie