Podobne artykuły

Haidar został zgwałcony, oskarża Dodę.

2019.04.12 09:13 | © Stars.pl

Ostatnio pisaliśmy o tym, że Doda nie może pozbyć się ze swojego życia Emila Haidara. Jej były partner ciągle pozywa Rabczewską i Ci spotykają się na sali Sądowej. Tym razem chodzi o zdjęcia, na których widać jak były Dody jest penetrowany analnie wibratorem. Twierdzi on, że zdjęcia robiła Dorota, a teraz go nimi szantażuje.

Galeria AKPA/M.Baranowski

Więcej o sprawie tutaj

Galeria www.instagram.com/dodaqueen

Kilki dni później do sprawy odniosła się Rafalala, która twierdziła, że to ona baraszkowała w ten sposób. W rozmowie z „Super expressem”, transseksualistka powiedziała: Zdjęcie zostało zrobione na prośbę Emila. Może to on wysłał je komuś i nie dotrzymał dyskrecji.

Galeria www.instagram.com/dodaqueen

Dla mnie Emil był po prostu miłą osobą, która dawała mi wyszukane prezenty i otaczała opieką, a ja wprowadzałam go w nowe obszary życia seksualnego.

Galeria www.instagram.com/dodaqueen

„Super express” podaje, że niestety prokuraturze nie udało się ustalić gdzie powstalo nagranie upokażające Haidara. Sam zainteresowany twierdzi jednak, że miało to miejsce na Seszelach, gdzie w 2015 roku wybrał się z Dodą. Emil w rozmowie z „Faktem” twierdzi, że był to gwałt: Potwierdzam, że dowody w sprawie o gwałt są w rękach organów ścigania. Zostały znalezione podczas zatrzymań w 2017 roku. Miały je osoby, które przesłuchiwano w sprawie szantażowania mnie

Galeria www.instagram.com/dodaqueen

Twierdzi, że został czyś odurzony i zgwałcony. Pełnomocnikiem Haidara jest mecenas Barbara Giertych. Głos w sprawie zabrał także pełnomocnik Dody Adam Gomuła. W rozmowie z „Super expressem” powiedział: Pani Dorota nie ma absolutnie nic wspólnego z tym zdjęciem. (...) Wszelkie możliwe nośniki elektroniczne pani Doroty były zabezpieczone w momencie jej zatrzymania w listopadzie 2017 r. Po dokładnym zapoznaniu się przez policję z tymi materiałami absolutnie żadnego materiału o jakichkolwiek treściach związanych z osobą powoda nie ujawniono. Ostatnie publikacje są próbą odwrócenia uwagi od rzeczywistych problemów związanych z powstaniem takiego zdjęcia i treści na nim ujawnionych. Takie treści nie stawiają w korzystnym świetle, stąd próby odwrócenia uwagi i przedstawienia siebie jako ofiary zdarzenia

Śledząc tą sprawę, zadajemy sobie jedno pytanie: o co w tym wszystkim chodzi? Jak myślicie?

Polecane artykuły
GWIAZDY Z ARTYKUŁU

Komentarze (5)

Dodajesz komentarze jako gość, aby odpowiadać i oceniać komentarze innych osób zaloguj się

Top Tygodnia

Wybrane dla ciebie